Pamiętacie ten czas jak byliście dziećmi i czekaliście na Mikołaja? Ja pamiętam….wierzyłam bardzo długo, że jest na świecie taki Święty, który czyta te wszystkie moje listy-a pisałam je każdego roku, wymieniając co bym chciała dostać. Miałam to szczęście, że zazwyczaj moje marzenia się spełniały…pamiętam wózek dla lalek, pierwszą Barbie….heh…to były czasy:) Teraz zupełnie inaczej postrzegam 6 grudnia. Mamy taki zwyczaj w rodzinie, że to dzień w którym każdy dostaje jakiś drobny upominek, taki przedwstęp do prezentu pod choinką. Uwielbiam ten czas, jak tylko zaczyna się grudzień żyję upominkami dla najbliższych, sprawia mi to ogromną radość-obdarowywanie….tak, stanowczo wolę obdarowywać niż dostawać. Dzisiaj pijąc pyszną kawę z mlekiem oglądałam telewizję śniadaniową i aż łezka w oku mi się zakręciła…

 

 

….czy wiecie, że są dzieci, które nie wierzą w Świętego Mikołaja bo mimo, że pisały listy nigdy do nich nie przyszedł…:( to smutne…smutne, że pozbywamy dzieci marzeń, radości, piękna tego dnia. Dlatego postanowiłam w tym roku zrobić paczkę dla dzieci z pewnej rodziny, gdzie wiem, że Mikołaj mógł niestety o nich zapomnieć. Nieśmy radość innym, a sami wtedy będziemy szczęśliwi! Tak naprawdę niewiele nas to kosztuje. Często o tym myślę… Wstajemy, idziemy do pracy, wieczorem zadowalamy się ulubionym jogurtem albo jakąś przekąską, czytamy ulubione książki… myśleliście czasem, że ktoś może tak nie mieć? Często nic nas to nie obchodzi, a przecież taki prezent to koszt kilku takich mlek, warzyw czy mięsa…

 

 

Mikołaj oznacza również, że tuż tuż Święta Bożego Narodzenia! Jak ja kocham te święta! Choinka, ozdoby, bombki, pierniczki, zapach bigosu i pierogów i jest coś jeszcze…to chwila, kiedy zwalniam tempo, staram się tak ułożyć moje zawodowe życie, pełne codziennych wyzwań, żeby mieć więcej czasu dla rodziny, na krzątanie się w kuchni, pieczenie ciast, wybieranie idealnej choinki:), pakowanie prezentów, słuchanie piosenek świątecznych i nucenie….kocham to!

 

 

Kochani, poczujcie magię tych chwil! Cieszcie się nimi z najbliższymi… i nie zapominajcie o tych, dla których ten świat jest zbyt głośny, by ich usłyszeć.

P.S. Prezent otworzę dopiero wieczorem.

 

Mój pomysł na LifeStyle (kliknij)