Są takie dni, kiedy każdy z nas potrzebuje czasu tylko dla siebie. Chwili oderwania od świata, od rzeczywistości, od codzienności.. powodów może być wiele, bardzo różnych, ważne, żeby uświadomić sobie, że głowę trzeba oczyścić, myśli zebrać, energię zbudować.. I nawet jeśli myślisz, że tego nie potrzebujesz, albo co gorsza, nie chcesz tego czasu dla siebie wygospodarować – właśnie wtedy jest to najbardziej wskazane! Sama jestem tego przykładem, bo nie umiałam odpoczywać. Zawsze w biegu, zawsze coś było do zrobienia.. Nie umiałam powiedzieć sobie „Stop! teraz jest czas dla MNIE, teraz ja potrzebuję zrobić sobie przerwę”.

 

 

Tak naprawdę, idąc małymi kroczkami, znalazłam się w tym miejscu, gdzie jestem. Od czasu do czasu po prostu odpuszczam. Przecież świat się nie skończy, jeśli na obiad zjemy pizzę, jeśli sprzątanie i pranie poczeka, a wpis na bloga przecież nie ucieknie .. Nie będę złą żoną, czy mamą, jeśli zregeneruję własne ciało i umysł, a wręcz przeciwnie! Nabiorę wiatru w żagle! Bo 2-3 godziny z przyjaciółką na dobrej kawie z gorącą mleczną pianką, albo u kosmetyczki na relaksującym zabiegu czy z książką na słońcu i leżaku – takie oderwanie się działa cuda! Bo bardzo ważne jest karmienie własnej duszy.. i to nie chodzi o orzechy czy czekoladę, które mocno wspierają endorfiny.. tu chodzi o Ciebie!

 

 

Ja zanurzam się w inny świat co raz częściej.. z dobrą latte, zdrowymi przekąskami pod ręką, książką lub serialem.. i mogę tak trwać przez kilka godzin.. Nie robię tego często (małe kroczki), ale udaje mi się takie przyjemności dla siebie wykroić.. Robię wtedy to co JA lubię, to czego JA potrzebuję.. Taki reset to jest to! Wczoraj moim oddechem od codzienności było spotkanie z przyjaciółką, plotki przy gorącej czekoladzie i orzechowych ciasteczkach.. a potem? Poleżałam z książką i nadrabiałam zaległości.. tak po prostu..

 

 

A Wy? Potraficie znaleźć czas tylko dla siebie?

 

Mój pomysł na LifeStyle (kliknij)