O czym myślę, kiedy aranżuję pokój, dobieram kwiaty? ..Kiedy zaczynam układać świat dla człowieka, który dopiero się pojawił… O tym, że największą inspiracją dla mnie jest czysta intencja, jaką daje mi moje maleństwo. Czystość jest bezwarunkowa i samoistna. Czystości nie da się kupić ani podrobić. Ona po prostu jest.

 

 

Kiedy tworzymy momenty doskonałe, ta czystość, jasność, szczerość, prawda… są z nami, współuczestnicząc niejako w tym procesie oddawania światu tego, co w nas najlepsze. Moje poranki to codzienne odkrywanie nowych rzeczy, codzienne uświadamianie, że mamy wpływ na to, czy świat jest trochę szlachetniejszy i trochę piękniejszy.

 

 

Jak mówi Paulo Coelho: „Nikt nie ma na własność wschodu słońca, który zachwycił nas pewnego wieczoru. Tak samo jak nikt nie może mieć na własność pochmurnego popołudnia i deszczu dzwoniącego o szyby ani spokoju, jaki roztacza wokół śpiące dziecko, ani też magicznej chwili, gdy fala morska rozbija się o skały. Nikt nie może mieć na własność tego, co na Ziemi najpiękniejsze, ale każdy może to poznać i pokochać”.

 

 

Kocham moje małe chwile prywatności, otulone bezwarunkowością, spokojnym oddechem, wolnością w poszukiwaniach, mleczną lekkością, bielą… Te chwile pozwalają mi żyć… pozwalają też żyć młodemu człowiekowi, który pojawiając się na ten świat, poznając jego piękno, będzie go niósł dalej…

 

 

Mój pomysł na LifeStyle (kliknij)