Pewnie większość z was się ze mną zgodzi – początki macierzyństwa bywają trudne.

 

 

Świat się na chwile zatrzymuje, ty w nim.

Gdy dołożyć do tego jeszcze atmosferę covidowego lockdown’u twój świat ogranicza się tylko do murów mieszkania.

 

 

I zaczynasz szukać inspiracji. Coś poczuć by nie odkładać aparatu do szafki. Na szczęście udało mi się to bardzo szybko.

Zapytacie jak? Kawa z mlekiem!

 

 

Moja przyjaciółka w pełni mnie zainspirowała. A dokładniej mówiąc to mleko dało początek tej jasności w zdjęciach na profilu Instagramowym.

Bo z czym kojarzy wam się mleko? Mi z lekkością, niewinnością i dzieciństwem.

 

 

Tak też chciałam pokierować swoją twórczością by widać to było na zdjęciach. Sami oceńcie czy się udało?

 

 

Mój pomysł na LifeStyle (kliknij)